Bzzzzzzzzzz

bzyg

O mości panie Co jest lepsze Niźli bzykanie Muchy nad uchem Co przekomarza się  Z karaluchem. Autor: Anna Sudoł Więcej: Myśli Zdjęcie: Fotografia przyrodnicza i nie tylko…

Pobudka

ls-poems-pokatna-s01e07

Cudzołożę W półnagim śnie Wstrętem się obmywam egoistyczną maścią próchno drży Witalność mija Zaniechana myśli A co dopiero czyn Liście opadły Zeschnięte Szumi czas zły

Taniec

Taniec

ściągasz mnie wzrokiem krztuszę się kawą krzesło wibruje przez zmysły widzisz mnie nagą ciężko mi się dyszy gdy kajdany palców uciskają tak podatna jestem na twój wilczy zagon nie mogę usiedzieć czuję cię jak za weneckim lustrem daj mi w końcu coś zrobić, powiedzieć strugę potu

Stosunek

PoKątna – Stosunek

zlizujesz ze mnie resztki wstydu rozkruszasz dotykiem okute wyuzdanie nie szczędzisz cierpliwości lubieżne stosujesz kary masażem rzeźbisz rozkosz zataczasz koła wargami palcem sięgasz głęboko dyskutujesz poufale z dreszczami pocierasz mnie zarostem między kolanami i ten piruet… z udami ręce dygocą w paraliżu pętli włosy kleją się

Niby…

ls-poems-pokatna-s01e03

Patrzysz i rozbierasz… niby przecząco. Stękasz i dyszysz… niby gorąco. Falujesz powietrzem… niby z fatamorganą. Wibrujesz z biodrem niby z miną zmieszaną. Kipisz z rozkoszy… niby tylko smakiem. Pożądliwie i bez ociągania… niby tylko rankiem. Niecierpliwie macasz… niby ty ociemniały. Rozpaczliwie wciąż wracasz… niby fantazje zadrgały. Mokry i speszony… niby

Spowiedź

Spowiedź – PoKątna

Przystępuję do spowiedzi względnej, Naznaczyłam się następującymi grzechami: Poddałam się niechlubnej rozkoszy, ozdobioną piekielną gęstwiną i oblepiłam się nią po brzegi. Zjadłam zakazany, nabity błogostanem owoc i jestem nienasycona. Chcę nim dalej podniebienie pieścić. Zażyłam narkotyk, obijający ściany krwiobiegu, czyszcząc jego każdą ścieżkę z resztek świętości. Haniebnie