Bzzzzzzzzzz

O mo艣ci panie Co jest lepsze Ni藕li bzykanie Muchy nad uchem Co przekomarza si臋聽 Z karaluchem. Autor: Anna Sudo艂 Wi臋cej: My艣li Zdj臋cie: Fotografia przyrodnicza i nie tylko鈥

Pobudka

Cudzo艂o偶臋 W p贸艂nagim 艣nie Wstr臋tem si臋 obmywam egoistyczn膮 ma艣ci膮 pr贸chno dr偶y Witalno艣膰 mija Zaniechana my艣li A co dopiero czyn Li艣cie opad艂y Zeschni臋te Szumi czas z艂y

Taniec

Taniec

艣ci膮gasz mnie wzrokiem krztusz臋 si臋 kaw膮 krzes艂o wibruje przez zmys艂y widzisz mnie nag膮 ci臋偶ko mi si臋 dyszy gdy kajdany palc贸w uciskaj膮 tak podatna jestem na tw贸j wilczy zagon nie mog臋 usiedzie膰 czuj臋 ci臋 jak za weneckim lustrem daj mi w ko艅cu co艣 zrobi膰, powiedzie膰 strug臋 potu

Stosunek

PoK膮tna 鈥撀燬tosunek

zlizujesz ze mnie resztki wstydu rozkruszasz dotykiem okute wyuzdanie nie szcz臋dzisz cierpliwo艣ci lubie偶ne stosujesz kary masa偶em rze藕bisz rozkosz zataczasz ko艂a wargami palcem si臋gasz g艂臋boko dyskutujesz poufale z dreszczami pocierasz mnie zarostem mi臋dzy kolanami i ten piruet鈥 z udami r臋ce dygoc膮 w parali偶u p臋tli w艂osy klej膮 si臋

Niby鈥

Patrzysz i rozbierasz… niby przecz膮co. St臋kasz i dyszysz… niby gor膮co. Falujesz powietrzem… niby z fatamorgan膮. Wibrujesz z biodrem niby z min膮 zmieszan膮. Kipisz z rozkoszy… niby tylko smakiem. Po偶膮dliwie i bez oci膮gania… niby tylko rankiem. Niecierpliwie macasz… niby ty ociemnia艂y. Rozpaczliwie wci膮偶 wracasz… niby fantazje zadrga艂y. Mokry i speszony… niby

Spowied藕

Spowied藕 鈥 PoK膮tna

Przyst臋puj臋 do spowiedzi wzgl臋dnej, Naznaczy艂am si臋 nast臋puj膮cymi grzechami: Podda艂am si臋 niechlubnej rozkoszy, ozdobion膮 piekieln膮 g臋stwin膮 i oblepi艂am si臋 ni膮 po brzegi. Zjad艂am zakazany, nabity b艂ogostanem owoc i jestem nienasycona. Chc臋 nim dalej podniebienie pie艣ci膰. Za偶y艂am narkotyk, obijaj膮cy 艣ciany krwiobiegu, czyszcz膮c jego ka偶d膮 艣cie偶k臋 z resztek 艣wi臋to艣ci. Haniebnie