Taniec

Taniec

艣ci膮gasz mnie wzrokiem
krztusz臋 si臋 kaw膮
krzes艂o wibruje
przez zmys艂y widzisz mnie nag膮

ci臋偶ko mi si臋 dyszy
gdy kajdany palc贸w uciskaj膮
tak podatna jestem
na tw贸j wilczy zagon

nie mog臋 usiedzie膰
czuj臋 ci臋 jak za weneckim lustrem
daj mi w ko艅cu co艣 zrobi膰, powiedzie膰
strug臋 potu wytr臋 na biu艣cie

czy艣 ty ot臋pia艂?
nie masz lito艣ci?
ile b臋dziesz pogrywa艂
i kpi艂 z mojej 偶a艂o艣ci?

rozbior臋 si臋 ca艂kiem
odkryj臋 wszystko
ty sobie patrz
jak ta艅cz臋

w rytmie nami臋tnego disco
z krzes艂a zrobi臋 podest
ze stolika scen臋
pogr膮偶臋 si臋 wnet

w wyobra偶ony
rozbudzony plener
spocona
zl臋kniona
rozta艅czona

zniewolona.
chc臋 ci si臋 przypodoba膰鈥
by艣 mnie posiad艂
i cho膰 godzin臋 ze mn膮 poobcowa艂鈥

Dodaj komentarz

Tw贸j adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola s膮 oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczy膰 spam. Dowiedz si臋 wi臋cej jak przetwarzane s膮 dane komentarzy.