Opublikowano Dodaj komentarz

„Alina, Alle Tanio!” – Miszmasz

Niestety Alina przypadkiem dowiedziała się, że kupiłem te pasy do krępowania z kneblem i chciałem się bawić w bedeesemy. Zestaw wcisnąłem na dno szuflady ze skarpetami, lecz moja piękniejsza połowa postanowiła nagle zrobić przegląd przed zimą i sprawa się rypła.

Czytaj dalej „Alina, Alle Tanio!” – Miszmasz

Opublikowano 1 komentarz

„Alina, Alle Tanio!” – Female Masturbation Devices Vibration Balls

Taka jest marketingowa nazwa fantastycznego narzędzia rozkoszy, którą znalazłem na opakowaniu. Albo „Hot”. Albo „Enjoy Yourself”. Ponieważ po angielsku znam tylko parę słów, głównie niecenzuralnych, nie wiem, która jest właściwa. Sprzedawcy na aukcjach mieli chyba podobny problem, ale podeszli do sprawy profesjonalnie. Podrzucili gadżet tłumaczom tytułów amerykańskich filmów na nasze i wyszło im: „Wibrator posuwisto-rotacyjny góra / dół z wypustką masująco-wibrującą 36 funkcji mega orgazmy oooch, aaaach”. Nazwa zgrabna, wpadająca w ucho, chwytliwa i „wszystkomówiąca”. Już widzę te rozmowy koleżanek przy winku:

Czytaj dalej „Alina, Alle Tanio!” – Female Masturbation Devices Vibration Balls

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego nigdy nie będzie u nas żelowych zabawek?

Uważamy, że ten glutowaty żel (jelly, gel, jolly, czy jak to tam jeszcze producenci nazywają) to po prostu jedna z najgorszych rzeczy, jakie możesz wsadzić w swoje ciało. Serio – jakość tych produktów jest tak niska, że nie należy rozważać ich zakupu nawet jako żart na osiemnastkę. Śmierdzą, kleją się, są ordynarne, nieprzyjemne w dotyku, a przede wszystkim – bardzo szkodliwe. 

Czytaj dalej Dlaczego nigdy nie będzie u nas żelowych zabawek?

Opublikowano Dodaj komentarz

Przeczytaj, zobacz… I zyskaj!

Latarnia

Jak już wiecie (albo nie, to się teraz dowiecie), od jakiegoś czasu współpracujemy z najfajniejszym blogiem o swingowaniu w Polsce – Swing With Me. Dlatego przypominamy że bardzo często można tam coś ciekawego przeczytać, zobaczyć, a nawet załapać się na promocję 😉 Gotowi? No to zapraszamy! »

P.S. surowa latarnia morska wyłącznie dla uwagi. A może niekoniecznie…? 😉