Rozdział III: Bij mnie biczem, mów mi brzydko

Tak! Przyszedł czas na kolejny eksperyment, albo przynajmniej spełnienie kolejnego pomysłu. Seks z nieznajomym. Nie myślcie sobie, że takim nieznajomym, którego poznaje się w klubie i po pięciu drinkach, ściąga się majtki w zasyfionym kiblu. Nie, nie. Nieznajomy z neta. Słyszeliście kiedyś o portalach ze sponsoringiem? Nie? Ja słyszałam i się ogłosiłam. Nie chciałam oczywiście szukać sponsora a faceta, który będzie mnie traktować jak księżniczkę. I da parę orgazmów. W ciągu jednego spotkania rzecz jasna. 😉

Zaczęło się od wymiany maili.

Co robisz, czego szukasz na tym portalu, podeślij mi swoją fotkę, chcę cię zobaczyć. Standard. Przesortowałam ponad 50 wiadomości, prosiłam o dziesiątki zdjęć i powyzywałam przy okazji oblechów. Nawet nie wiecie, co facet jest w stanie zaproponować kobiecie. Bleeee, na samą myśl chce mi się rzygać.

W końcu trafiłam na Kamila. Wysportowany, przystojny, samotny architekt koło 30. Pisało się fajnie, a i w rozmowie telefonicznej był grzeczny i poukładany. Opowiadał mi o swoich miłosnych podbojach i o tym, jak uwielbia, kiedy dziewczyna wyje w trakcie orgazmu. Trzyma ją wtedy na szyję i wchodzi w nią bardzo głęboko, czując jak jej cipka zaciska się na nim. O tak…

Pomyślałam sobie: taaaaak, takiego rżnięcia potrzebuję.

Szybko przeszliśmy do ustalania szczegółów spotkania. No i… spotkaliśmy się w pięknym apartamencie. W trakcie tych rozmów, rzucił parokrotnie, że kręci go sadomasochizm i BDSM. Spoko, zanotowałam, przyjęłam do wiadomości, podjęłam wyzwanie. Widziałam w necie kilka filmików i jarałam się tym niesamowicie. Kiedyś nawet moja Lenka opowiadała mi z takim przejęciem, że w jednym z klubów swingerskich, była podwieszona nad łóżkiem. Wisiała tak rozkraczona w powietrzu, a jej facet jeździł językiem po całym ciele. Była tak skrępowana, ze nie mogła się ruszyć! Najpierw delikatnie kołysał nią w powietrzu za każdym razem, kiedy penetrował ją wibratorem. Potem założył jej knebel na usta i zasłonił oczy. Kuuuuurwa. Lena mówiła, że jeszcze w życiu nie miała takiego orgazmu.

Generalnie nie jestem wielką fanką tego typu zabaw, ale lubię, kiedy facet ciągnie mnie za włosy i nazywa dziwką. Pomyślałam więc sobie: a dobra, przecież i tak trzeba wszystkiego spróbować. Lence się udało, to mi również się uda. Zresztą – facet mówi, że lubi taki seks, więc jest doświadczony.

I przyszedł ten upragniony dzień.

W sumie to nie wiem czego się spodziewałam. Klapsa, czy podwieszania pod sufitem? Przyszłam na to spotkanie i po jakiejś godzinie (!) wziął się w końcu do roboty. Hmm… nigdy nie widziałam tak nieporadnego gościa. W teorii wiedział dokładnie co to BDSM, ale jego fantazja ograniczała się jedynie do klapsów w tyłek. Ok, skoro taki nieporadny – to mi wystarczy.

Zdjął moją bluzkę i zaczął pieścić moje piersi. Wędrował swoim językiem coraz bliżej i zaczął mnie całować przywierając mocno do siebie. Był chaotyczny i niecierpliwy, przez co nie miałam czasu się skupić na sobie. Odwrócił mnie na brzuch i wszedł we mnie ostro. Nie powiem… Poczułam go dosyć głęboko ale chyba wciąż liczyłam na konkretny lincz. Uderzył mnie mocno kilka razy w tyłek, wpychając mi coraz głębiej swojego kutasa i…

Doszedł.

Wyciągnął go i usiadł na fotelu. Rzucił zdyszane: „było zajebiście” i… Nic.

Serio?

Wróciłam konkretnie wkurwiona do domu. Nawet nie przejął się tym, że nie miałam orgazmu! I on się nazywa kochankiem? Damn… facet. Jak mawiał Julian Tuwim – „Mężczyzna pozostaje zazwyczaj bardzo długo pod wrażeniem, jakie zrobił na kobiecie”. Żałuję, że kobiety tuż po, nie mają w sobie na tyle odwagi, lub są po prostu kulturalne i zaciskają z całych sił zęby, przed wypluciem: LEPIEJ POPRACUJ NAD SOBĄ, BO KOBIETĘ W TRAKCIE ORGAZMU BĘDZIESZ OGLĄDAŁ NIEDŁUGO NA NATIONAL GEOGRAPHIC.

Nie. Jesteśmy tak kochane i uprzejme, że rzucamy tylko ciche „tak”, w odpowiedzi na pytania, czy było ci dobrze.

Nie, nie było.

Wróciłam do domu i rozpakowałam swoją nową zabawkę. Byłam wkurwiona na maxa, chciałam żeby ktoś ze mnie zdarł ubranie i rzucił na łóżko. W zamian tego ściągnęłam szybko majtki i włożyłam wibrator do ust. Dokładnie go naśliniłam. Uklękłam na łóżku i mocno się wypięłam. Jedną ręką zapadałam się w materac, w drugiej trzymałam wibrator. Wsadziłam go najpierw powoli, wprawiając ciało w delikatne drżenie. Moja głowa oparła się o materac. Leżałam teraz wypięta z tyłkiem do góry, jakby zaraz miał ktoś wejść i się za mnie zabrać od tyłu. Zaczęłam nim poruszać coraz szybciej. Kurwa, naprawdę potrzebuję dobrego rżnięcia. Poruszałam nim coraz szybciej i szybciej. Przed moimi oczami ukazała się Lena podwieszona nad materacem z kneblem w ustach. Jakiś facet pieprzył ją głęboko i namiętnie. Cudowny widok. Im dłużej patrzyłam na nią oczyma wyobraźni, tym robiło mi się goręcej. Poczułam nagle znajomy skurcz w podbrzuszu i opadłam na materac.

Teraz mogę zaliczyć ten dzień do udanych!

Opublikowano:
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.