Producenci

LustShop Stories – opowiadania erotyczne

Rozdział IV: Krzesło 1

Pan Mateusz, Rozdział 4: Krzesło

Dzień, jak na tę porę roku był nad wyraz paskudny, dlatego zaplanowane zakupy odłożyliśmy na jutrzejszy wieczór, a sami pozostaliśmy w domu. Z drugiej strony – był to też jeden z TYCH dni Mii.

Nie, nie „tych” dni, tylko TYCH dni.

Z jakiegoś powodu Jej wyobraźnię przez cały dzień atakowały perwersyjne obrazy. Co jakiś czas prowokowała sytuacje, które kończyły się wsadzeniem moich palców w Jej cipkę i szybkim, intensywnym orgazmem (doskonale wiedziałem jak pieścić Jej punkt G). Cudowne uniesienie, szczery uśmiech, głębokie spojrzenie, powrót do codziennych zajęć – i tak kilkanaście razy w ciągu dnia. Uwielbiałem to. Mogłem subtelnie kontrolować moment, w którym wreszcie dochodziła, co Ją samą chyba też bardzo podniecało. Trwało to aż do wieczora, którego nie zapomnę do końca życia.

czytaj całość »
Rozdział II: Sprawy biznesowe 0

Pan Mateusz, Rozdział 2: Sprawy biznesowe

Mia ubrała futro i przygotowywała się do wyjścia.

– Wrócę wieczorem albo wcześniej, wiesz że nie lubię zakupów. Jak już przyjedzie to zrób jej chociaż kawę i nie opowiadaj chamskich kawałów, OK?
– Jasne Skarbie. Dam se radę.
– Pamiętaj, że jak nie podpiszecie tego kontraktu to będę bardzo zła.

Mia spojrzała jeszcze na mnie tymi swoimi zielonymi oczami, a rude włosy cudownie dopełniały Jej nietuzinkową urodę. W futrze wyglądała obłędnie. Szkoda, że miała pod nim ubranie.

– Kocham Cię...
– Ja Ciebie też Tygrysku...

Drzwi się zatrzasnęły, zostałem w domu sam i zająłem się swoimi sprawami. Poskładałem kilka grafik z nowościami na LustShop (Obsessive ostatnio szaleje :) ) i obejrzałem kilka głupich filmów na YouTube.

czytaj całość »
Rozdział I: Żona Pana Mateusza 0

Pan Mateusz, Rozdział 1: Żona Pana Mateusza

Według starożytnej, hinduskiej sztuki kochania (Kamasutra po prostu), facet który chce mieć powodzenie u kobiet powinien przede wszystkim orientować się w ich psychice. Ponadto dbać o swój ubiór, i nienaganną wymowę; obdarzać niewiasty nie tylko prezentami ale i szacunkiem oraz być odważnym – nie tylko w słowie, ale i w alkowach sypialni.

Mia, zainspirowana wpisami Soni na blogu, oznajmiła mi, że skoro chcemy zacząć swingowanie, musi się troszkę „podtrenować”, po czym od razu wręczyła mi dwa wibratory, zeskoczyła z łóżka na podłogę i wypięła w pozycji na pieska.

czytaj całość »
Rozdział III: … i ślubuję Ci wierność (sic!) 0


Wierność, miłość i hipokryzję.

Bo, o ile potępiam poligamię emocjonalną (nie, nie można kochać 2 osób na raz…), to w łóżku ją dopuszczam i toleruję. Istotna jest bowiem więź emocjonalna, która łączy ludzi.

Wspominałam Wam kiedyś o swingowaniu. Wiecie, to taki rodzaj aktywności seksualnej, w której oprócz Waszej dwójki, jest jeszcze jedna para. Albo dwie. Albo kilka. W każdym razie możecie, ale nie musicie się wymieniać partnerami, a nawet – możecie, ale nie musicie w ogóle uprawiać seksu. I nikt Wam nie zabroni patrzeć.

czytaj całość »
Rozdział I: Dama na salonach 0

Damiana poznałam w jednym z wrocławskich klubów. Świetna muzyka, kilka drinków, kusa sukienka i wieczór może wyglądać pięknie. Tego dnia wyszłam zdecydowanie z zamiarem dobrej zabawy, niekoniecznie w towarzystwie samca. Sęk w tym, że kiedy sięgałam ręką przy barze po kolejne cosmo, zobaczyłam dwie piwne iskierki. Hmmm… Uśmiechnął się do mnie zawadiacko i położył stuzłotowy banknot na blacie.

– Ja płacę!

Rzucił szybko w kierunku barmana.

czytaj całość »
Prolog: Jestem kochanką Twojego męża 1

Tytułem wstępu – nie oceniaj mnie. To nie jest miejsce na wyrzuty sumienia. Nie szukam także rozgrzeszenia. Pojawią się pewnie diagnozy typu: „pewnie nikt jej nie kochał w dzieciństwie i szuka pocieszenia w starszych, żonatych facetach” czy „jest pusta emocjonalnie i nie potrafi stworzyć własnej relacji”. Może jeszcze gdzieniegdzie ktoś rzuci kilka „dziwek” i „kurw”.

Tak. Macie rację.

czytaj całość »
Rozdział X: Wstyd zostaw za drzwiami 1

Muszę przyznać, że pierwsze chwile spędzone z Aleksandrem były bardzo stresujące. Ciekawość mieszała się na zmianę ze strachem, wściekłością i pożądaniem. Gdzieś w tle zaczęło pojawiać się uczucie i pytania z nim związane. Wiecie jak to jest. Nie jesteście ze sobą, ale łamie Ci serce. To on dopuścił do tego, że się w nim zadurzyłaś i przywiązałaś emocjonalnie. To on ponosi pełną odpowiedzialność za to, że poczułaś się potrzebna. W końcu to on ponosi odpowiedzialność za to, że zadajesz pytania: „skąd ten dystans?”. I mało tego. Musi odpowiedzieć, bo to on jest odpowiedzialny za to przywiązanie.

Chyba, że to element tresury.

czytaj całość »
Rozdział IX: Wielki Dzień 0

Tak. Stało się. W infantylnym serialu, usłyszelibyście pewnie- w końcu skonsumowali związek, albo coś w tym rodzaju. O ile można to nazwać konsumpcją. Szukałabym raczej określeń, które ułożone w ciągu, brzmiały by mniej więcej tak: drażnił, prowokował, irytował, całował, KOCHAŁ.

Tak, kochał.

czytaj całość »
Rozdział VIII: Instrukcja Obsługi 0

Drodzy Panowie (Panie w zasadzie również),

Jak to jest, że niektórzy z Was czytają nas dokładnie tak, jak chcemy? Ściślej – nie chodzi o kobiece humorki i zachcianki, a o seks. Pierwszy, niekontrolowany, spotęgowany porządną dawką hormonów. Miesiącami musiałam instruować swojego ex, w jaki sposób ma mnie dotykać i pieścić, żeby sprawić mi przyjemność, a tu nagle jeb! Przypadkowa znajomość, pierwszy seks i 5 orgazmów.

Grzecznie ponawiam pytanie: jak to robicie?

czytaj całość »
Rozdział VII: Toys Story 0

W oczekiwaniu na swojego Pana chyba ocipieje. Kurwa, nie myślałam, że czekanie jest takie wykańczające. Nie śpię po nocach, wyobrażając sobie jak ukradkiem zjawia się przy mnie i zaczyna pieścić całe moje ciało. Powoli i zachłannie – tak, jak na pierwszym spotkaniu (dawno, dawno temu). Każdy dzień staje się nie do zniesienia, a pożądanie sięga zenitu. Włóczę się jak nimfomanka między ludźmi, a w myślach wtapiam się w jego ramiona. Odwaliło mi konkretnie. Chociaż ma to swoje dobre strony – zaczynam poznawać dogłębnie swoje ciało. Wszystko oczywiście przez przypadek ;)

czytaj całość »
Rozdział VI: Sztuka uległości 1

Dzisiaj będzie trochę inaczej. Więcej emocji, uczuć i… oddania. Takiego zintegrowanego z cielesnością – bo o takie oddanie mi właśnie chodzi. Pytaliście mnie, dlaczego nie zgodziłam się na kolejny trójkąt z moją Leną. Hmm… Chyba przyszedł taki moment, kiedy stawiam wszystko na jedną kartę – jeśli mnie chce, niech weźmie całą. Razem z pragnieniami, rozterkami i drzemiącymi demonami. Mroczną stroną, która chce być związana i trzymana na smyczy. Stroną, która chce całkowitej uległości i wierności swojemu Panu.

czytaj całość »
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl