Kto艣

鈥濶udy鈥 鈥 pomy艣la艂am odwracaj膮c swoje rozgrzane od s艂o艅ca cia艂o na drugi boczek by r贸wnomiernie si臋 przypiek艂o.

Tak ma艂o tego lata gor膮cych dni, tak ma艂o okazji by poszale膰 we dwoje na 艂onie natury鈥

呕e te偶 dzisiaj m贸j Pan Mateusz ma ca艂y dzie艅 zaplanowany, a ja taka cieplutka, pachn膮ca s艂oneczkiem i niezaspokojona le偶臋 na mi臋kkiej koniczynie s艂uchaj膮c natury, kt贸ra t臋tni 偶yciem.

艁ono Natury. Zastanawiali艣cie si臋 sk膮d wzi臋艂o si臋 okre艣lenie 鈥炁俹no natury鈥? Jak gdyby ca艂a ziemia by艂a cipk膮 Matki Natury 鈥 mi臋ciutka, wilgotna i pachn膮ca. Mimowolnie przesun臋艂am d艂oni膮 po delikatnych kwiatach koniczyny. Zamkn臋艂am oczy, spok贸j i cisza鈥 I tylko m臋偶owego kutasa brakuje do pe艂ni szcz臋艣cia鈥

Znowu dzwoni telefon. Nie odbieram! 鈥‥ch鈥 Ale je艣li to co艣 wa偶nego鈥?

鈥 Mia, za godzin臋 b臋d臋 po Ciebie. Za艂贸偶 co艣 kr贸tkiego i kusz膮cego. Zabieram ci臋 na wycieczk臋! 鈥 M贸j m膮偶 czyta w moich my艣lach!

鈥 Mam zabra膰 jakie艣 zabawki? Wino i co艣 do jedzenia? 鈥 oczami wyobra藕ni widzia艂am ju偶 sielsk膮 scenk臋: mi臋kki kocyk, ciep艂e s艂odkie wino i nasze nagie cia艂a.

鈥 Nie kochanie, wszystko co b臋dzie nam potrzebne jest ju偶 w samochodzie. Daj si臋 zaskoczy膰! 鈥 Mateusz roz艂膮czy艂 si臋 zanim zd膮偶y艂am co艣 odpowiedzie膰. Wszystko ju偶 ma? Pobieg艂am szybko do sypialni zobaczy膰 czego brakuje w naszym 鈥濳uferku Rozkoszy鈥. Polecam takie rozwi膮zanie 鈥 zabawki maj膮 swoje miejsce, a i w podr贸偶 mo偶na je 艂atwo zabra膰. Ju偶 po otwarciu zauwa偶y艂am, 偶e brakuje kilku rzeczy. Nie znalaz艂am kajdanek, paru 艂a艅cuszk贸w, maski na oczy鈥 Szykuje si臋 jaka艣 sesja? Hmm鈥 Czyli ta milusia sukienka w niebieskie kwiaty odpada. A tak膮 mia艂am ochot臋 na co艣 lekkiego i zwiewnego! Z drugiej strony skoro to niespodzianka, to sk膮d ja biedna mam wiedzie膰 co za艂o偶y膰? Zreszt膮鈥 Mateusz mo偶e j膮 zdj膮膰 i pozostawi膰 mnie ca艂kowicie nag膮. Spojrza艂am jeszcze raz do kuferka i zauwa偶y艂am, 偶e brakuje jeszcze jednej zabawki 鈥 figlarnego wibruj膮cego jajeczka, kt贸re cudownie potrafi rozpali膰 moje zmys艂y kiedy jeste艣my w kinie lub operze.

Kocham to uczucie kiedy Mateusz w t艂umie ludzi trzyma w d艂oni ma艂y pilocik, kt贸rym steruje male艅stwem schowanym w mojej cipce. Oczekiwanie na pierwsze pieszczoty, my艣l, 偶e jeste艣my w艣r贸d obcych nie艣wiadomych podniecenia narastaj膮cego w moim ciele. Delikatne orgazmy wywo艂ane wibracjami鈥

Matusz, co艣 ty dla mnie zn贸w wymy艣li艂?

鈥揇ok膮d jedziemy? 鈥 Zapyta艂am b臋d膮c ju偶 w drodze, ale Mateusz patrzy艂 przed siebie i szelmowsko si臋 u艣miecha艂, nie m贸wi膮c nic. Napi臋cie we mnie wzrasta艂o coraz bardziej, a widok nieznanych las贸w wype艂nia艂 niepokojem. Jechali艣my ju偶 do艣膰 d艂ugo. 呕adnych miast, autostrad, dr贸g szybkiego ruchu. Tylko pola i coraz wi臋ksze po艂acie las贸w鈥

鈥撆乤dnie ci w tej sukience, jest idealna na dzisiejsze spotkanie. Zapewni 艂atwy dost臋p podczas zabawy Tob膮.

Zabawy mn膮, a nie ze mn膮? Jasna cholera!

鈥揇oje偶d偶amy. Zdejmij majtki. Na tylnym siedzeniu le偶y pude艂ko z zabawkami. Wyjmij swoje rozkoszne jajeczko i w艂贸偶 sobie do cipki. 鈥 Ton g艂osu mojego m臋偶a sprawi艂, 偶e nie potrafi艂am si臋 sprzeciwi膰. Jego niski g艂os staje si臋 g艂adki i pozbawiony emocji, tak jakby za jego tembrem chcia艂 ukry膰 swoje my艣li i uczucia, jednak jego oczy sporo zdradzaj膮鈥 Wiedzia艂am, 偶e chce bym mu uleg艂a. Zdj臋艂am majtki i si臋gn臋艂am po paczuszk臋. Tak jak my艣la艂am, opr贸cz jajeczka znalaz艂am kajdanki, 艂a艅cuszki i mask臋.

鈥揗ateusz, jajeczko nie ma pilota. Zapomnia艂e艣 o nim? Zgubi艂e艣? Bez pilota jajeczko jest bezu偶yteczne!鈥 鈥 Jak on m贸g艂 zgubi膰 pilot!? Moje ulubione male艅stwo.

鈥揘ie, nie zgubi艂em. Da艂em. Ma go Kto艣. 鈥 Odpar艂 Mateusz.

Kto艣? Jaki Kto艣? Poczu艂am szybsze bicie serca, a w podbrzuszu dziwne mrowienie. Ze strachu? Z podniecenia? Co to ma znaczy膰?

鈥揅o za Kto艣 ma pilota do mojego jajeczka!? 鈥 Wykrzycza艂am, ale Mateusz spokojnie lecz stanowczo chwyci艂 mnie za udo i wbi艂 w nie palce.

鈥揅iii鈥 Kto艣. Wyjmij jajeczko z pude艂ka i w艂贸偶 do cipki. Ju偶.

Nie 艣mia艂am si臋 sprzeciwi膰. Grzecznie w艂膮czy艂am i wsun臋艂am ma艂e jajeczko. Poczu艂am mi艂e wype艂nienie 鈥 takie znane i lubiane. 鈥∟asz samoch贸d wjecha艂 na le艣n膮 dr贸偶k臋 prowadz膮c膮 w g艂膮b le艣nej g臋stwiny. Zatrzymali艣my si臋 obok jakiej艣 ruiny.

鈥揚opatrz, to stara le艣nicz贸wka, nikt tu ju偶 od dawna nie mieszka, wi臋c nikt nie us艂yszy twoich j臋k贸w 鈥 rzek艂 m膮偶 i zacz膮艂 wyjmowa膰 akcesoria dzisiejszych tortur, kieruj膮c si臋 w stron臋 starej rudery. Klimatyczne miejsce, ale czy bezpieczne? Pomy艣la艂am patrz膮c na zapadaj膮cy si臋 dach i chyl膮cy si臋 ku upadkowi p艂ot.

鈥揟utaj b臋dzie idealnie! 鈥 Z u艣miechem Mateusz zaprowadzi艂 mnie do betonowego s艂upa stoj膮cego samotnie na 艣rodku podw贸rza. S艂up posiada艂 wok贸艂 zamocowane metalowe k贸艂ka, kt贸re dawno zardzewia艂y i sm臋tnie zwisa艂y, ale nadal by艂y mocne i solidnie zamocowane.

鈥揔iedy艣 pewnie wi膮zano do niego zwierz臋ta domowe, ale dzi艣 to ty b臋dziesz zwierzyn膮, kt贸r膮 kto艣 upoluje.

Nie mog艂am uwierzy膰 w to co s艂ysz臋! Mateusz zawsze mia艂 szalone pomys艂y, ale teraz przesadzi艂. W obcym miejscu, w g艂臋bi lasu mam by膰 przywi膮zana do betonowego s艂upa z jajkiem w cipce? Pewnie zaraz zjawi si臋 grupka ubranych na czarno ludzi i z艂o偶膮 mnie w ofierze.

鈥揙szala艂e艣!?
鈥 Nie. Chod藕, nie b贸j si臋. Spodoba ci si臋, skrupulatnie wybra艂em pana, kt贸ry ci臋 dzisiaj wyrucha. Zaufaj mi. 鈥 Urzekaj膮cym g艂osem powiedzia艂 Mateusz. Jego usta zbli偶y艂y si臋 do moich i delikatnie zacz臋艂y ca艂owa膰.

鈥揙biecaj mi, 偶e nie odejdziesz kochany.
鈥揃臋d臋 nad Tob膮 czuwa膰 moja Mio.

Anna Deep Green Feelz ToysWyci膮gn臋艂am do przodu moje r臋ce pozwalaj膮c by zapi膮艂 kajdanki. Metalowe 艂a艅cuszki przewlek艂y si臋 przez k贸艂eczka w s艂upie i kajdankach 艂膮cz膮c i oddaj膮c mnie w 艂ask臋 Mateusza i Kogo艣. Zas艂oni艂 mi oczy. Ogarn臋艂a mnie ciemno艣膰 i strach. Co teraz ze mn膮 b臋dzie? Us艂ysza艂am oddalaj膮ce si臋 kroki, kt贸re cich艂y i cich艂y a偶 umilk艂y zupe艂nie. Moje jajeczko nadal siedzia艂o cichutko grzej膮c si臋 w ciepe艂ku mojego cia艂a. Jaki b臋dzie ten Kto艣? Mam przygotowa膰 si臋 na fal臋 b贸lu? B臋dzie gwa艂towny? Zerwie ze mnie ubranie i we藕mie niczym swoj膮 w艂asno艣膰 zaspokajaj膮c swoje po偶膮danie nie zwa偶aj膮c na moje uczucia? 鈥⊿ta艂am w obcym sobie miejscu, ch艂贸d lasu przedziera艂 si臋 przez cienki materia艂 mojej sukienki. Twarda sk贸ra kajdanek dra偶ni艂a moje nadgarstki, a ja czeka艂am ws艂uchana w d藕wi臋ki natury. 鈥∟agle poczu艂am w sobie delikatne wibracje. Moje jajeczko rozpocz臋艂o sw贸j taniec wewn膮trz mojej cipki. Delikatnie. Wi臋c Kto艣 ju偶 przyszed艂. Jest blisko i widzi mnie bezradnie przywi膮zan膮 i czekaj膮c膮 na niego.鈥 Wibracje sta艂y si臋 mocniejsze, a moje cia艂o zareagowa艂o na nie. Delikatne pieszczoty miesza艂y si臋 z uczuciem napi臋cia i oczekiwania. Kto艣 by艂 przy mnie. Czu艂am go wyostrzonymi zmys艂ami, a moje biodra zacz臋艂y falowa膰 przez rosn膮ce we mnie podniecenie. Jego d艂o艅 spocz臋艂a na moich w艂osach. G艂adzi艂 je delikatnie, odsun膮艂 i przybli偶y艂 swoj膮 twarz do mojej szyi. Poczu艂am obce perfumy, zapach obcego cia艂a. Ciep艂y, a zarazem m臋ski. Z艂o偶y艂 delikatny poca艂unek w zag艂臋bieniu moich ramion. Poczu艂am jego du偶e d艂onie, tak bardzo inne ni偶 Mateusza, g艂adz膮ce moje r臋ce coraz wy偶ej i coraz bli偶ej zamka z sukienki. Jego dotyk sprawia艂 mi przyjemno艣膰, a jajeczko wzmaga艂o odczucia. Sukienka jednym, pewnym ruchem zosta艂a rozpi臋ta, a d艂onie nieznajomego skierowa艂y si臋 w kierunku moich nagich piersi.

鈥揘ie przywitasz si臋鈥? 鈥 Powiedzia艂am cichutko zaskoczona dotykiem obcego cia艂a.

Anna Deep Green Feelz ToysNie odpowiedzia艂. Ca艂owa艂 po plecach jednocze艣nie trzymaj膮c moje piersi. By艂 czu艂y i delikatny. S艂ysza艂am jak jego oddech staje si臋 g艂臋bszy, a pieszczoty piersi gwa艂towniejsze. Bezwiednie wypcha艂am biodra do ty艂u. Strach gdzie艣 znikn膮艂, chcia艂am jego pieszczot, jego poca艂unk贸w i jego kutasa pulsuj膮cego we mnie. Zatoczy艂am delikatnie ko艂o pup膮 obijaj膮c si臋 o jego biodra czuj膮c jego tward膮 m臋sko艣膰. Kto艣 idealnie odczyta艂 moje ruchy. Oderwa艂 d艂onie od moich piersi i chwyci艂 gwa艂townie za biodra przysuwaj膮c mnie do siebie. Wyj膮艂 z mojej cipki jajeczko. Rzucone na ziemi臋 wirowa艂o w艣r贸d trawy i bzycza艂o niczym rozw艣cieczona pszczo艂a. Ja delikatnie j臋cza艂am zapraszaj膮c nieznajomego do siebie. Wszed艂 powoli jakby rozkoszowa艂 si臋 ka偶dym centymetrem mojej cipki. Cicho j臋kn膮艂, jego g艂os by艂 mi臋kki i przyjemny. Ka偶dy jego ruch by艂 rozkoszny, fale gor膮ca przeszywa艂a moje cia艂o. Chcia艂am da膰 mu przyjemno艣膰, tak jak on dawa艂 j膮 mi. G艂adzi艂 moje cia艂o, ca艂owa艂 i doprowadza艂 do ekstazy. Jego ruchy stawa艂y si臋 gwa艂towniejsze, a moje j臋ki zmieni艂y si臋 w krzyk. M贸j kochanek bra艂 mnie w posiadanie coraz mocnej i intensywniej. Ja i Kto艣 nieznany. Bez twarzy, bez swojej historii. Tu i teraz, zjednoczeni w orgazmicznym u艣cisku. Po艂膮czy艂a nas przyjemno艣膰 i nic wi臋cej. Ostatnie pchni臋cie dope艂ni艂o ca艂o艣ci 鈥 moje soki wymiesza艂y si臋 z jego sperm膮. Ostatnie mu艣ni臋cie ustami szyi i Kto艣 znikn膮艂. Tak nagle jak si臋 pojawi艂. Zostawi艂 mnie dr偶膮c膮 i przyjemnie zm臋czon膮. Czu艂am na sobie jego dotyk, jego zapach i jego sperm臋 sp艂ywaj膮c膮 str贸偶k膮 po moich udach tworz膮c膮 ma艂膮 ka艂u偶臋 na 艂onie natury.

Ogarn臋艂a mnie my艣l, 偶e 艂ono natury b臋dzie teraz pachnie膰 nami. Obcymi sobie kochankami. 鈥ˋ je艣li cipka Matki Natury pachnie rozkoszami ludzi, kt贸rzy si臋 na niej pieprzyli?

Dodaj komentarz

Tw贸j adres email nie zostanie opublikowany. Pola, kt贸rych wype艂nienie jest wymagane, s膮 oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczy膰 spam. Dowiedz si臋 wi臋cej jak przetwarzane s膮 dane komentarzy.