Wywiad z Michałem

Pamiętacie jeszcze moją recenzję portalu randkowego Datezone? No tak, było to już dość dawno (a dokładniej  rok temu). Nawiązując do tamtej recenzji ciągle uważam, że można tam zapoznać fajne i ciekawe osoby.

Jedną z nich okazał się Michał, z którym miałam przyjemność porozmawiać i zgłębić temat, o którym mało się mówi, a jednak istnieje – o ludziach niepełnosprawnych kochających seks, bawiących się w większych grupach, lubiących ostre zabawy i otwartych na swoją seksualność.

Nasza rozmowa rozpoczęła się zwyczajnie, od prozaicznych Hej, co tam?, Kogo szukasz? – ot, kilka niezobowiązująco wymienionych zdań, delikatny słowny flirt, sprawdzenie zdjęć na koncie uwodziciela, kiedy nagle otrzymałam wiadomość o treści:

Jestem niepełnosprawny, jeżdżę na wózku.

Ziomki ogarniają coś dobrego. Zdjęcie ilustracyjne.  Chwila skupienia, zdumienia, niedowierzanie. Och, dlaczego by nie… Ale czy na pewno?

W życiu często spotykają nas sytuacje, które zmieniają nasze postrzeganie świata, zwłaszcza te dotykające ludzkiej seksualności i erotyzmu. Tak było ze mną tym razem. Jako osoba w pełni sprawna, nie mająca bliższego kontaktu z nikim o jakiejkolwiek niepełnosprawności nie zwracałam uwagi na utrudnienia, z którymi musi borykać się osoba niepełnosprawna na co dzień.

Wiadomo, istnieją bariery architektoniczne, logistyczne, lecz co z barierami w sferze seksu?

Niepełnosprawni to ludzie – tak po prostu, i również mają ludzką potrzebę bliskości oraz zmysłowych uniesień. Tak jak wszyscy – mają swoje upodobania, fetysze, kinki i chcą je w pełni realizować. Chcą cieszyć się swoją seksualnością i czerpać zeń przyjemność i rozkosz. Oczywiście istnieją bariery, których nie da się przeskoczyć, ale tak naprawdę wszystko zależy od nas samych i otwarcia się na innych.

I o tym właśnie, że będąc na wózku nadal można kochać się w większych grupach, bawić się seksem i odkrywać nowe rozkosze i podniety porozmawiam z Michałem. Niepełnosprawnym przyjacielem z Datezone.

Masz 30 lat, a od 5 jeździsz na wózku inwalidzkim. Wiem, że przygodę z seksem rozpocząłeś będąc jeszcze w pełni sprawny fizycznie. Pierwsze trójkąty, zabawy typu gang bang to dla młodego, przystojnego faceta żaden problem, jeśli jest się otwartym na nowe doznania. Jednak pewnego dnia wylądowałeś na wózku. Jak to odmieniło Twoją seksualność? Pełna załamka czy mobilizacja?

Jestem niepełnosprawny, takie jest życie. Jestem mężczyzną który uwielbia zabawy erotyczne pod każdą postacią. Dla mnie to jest rehabilitacja fizyczna i psychiczna. Po spotkaniach z partnerką, parą czy w większym gronie czuję się dowartościowany i męski. Wiadomo– wózek stanowi jakieś ograniczenia, ale staram się je przełamać i udowodnić ludziom zdrowym, że niepełnosprawność to tylko bariera psychiczna. Nigdy się nie załamywałem i nie miałem problemów żeby nawiązywać kontakty damsko–męskie. Po prostu – trzeba być sobą, i nigdy nie udawać kogoś, kim się nie jest.

Na początku naszej znajomości, podczas rozmowy dawało się wyczuć Twoją pewność siebie. Wiesz co lubisz, co cię kręci i co podnieca. Ale niepełnosprawność na pewno przysparza pewnych trudności w budowaniu relacji z nowo poznanymi osobami. Czy często zdarzają się komentarze wyśmiewające Ciebie i Twoje potrzeby? Obraźliwe? Wiesz… Niepełnosprawny i gang bang?

Powiem szczerze, że jest problem znaleźć osoby realne, żeby pobawić się sam na sam, czy w większym gronie. Jestem osobą na wózku i nigdy nie byłem w żadnych klubach swingerskich, żeby poznać realne i tolerancyjne osoby. Na co dzień korzystam z portali takich jak Datezone, Zbiornik czy inne różnego rodzaju czaty.

Kolorowe drinki. Bo czemu by nie? Zdjęcie ilustracyjne.Poznaję super ludzi, z którymi spotykam się do dzisiaj. Zdarzają się oczywiście ludzie, którzy nie mieli styczności z taką osobą jak ja. Nie potrafią sobie wyobrazić mnie kalekę w łóżku z nią. Zadają pytania: jak? Jakie pozycje? Co ty w ogóle potrafisz? Czy stanie ci kutas? Itd. W pewnym sensie ich rozumiem, ale nigdy nie przekonuję. Muszą się sami przełamać i sami chcieć – wtedy jest fajna, luźna atmosfera.

Zgłębiając tematykę seksualności u osób niepełnosprawnych zauważyłam, że często są one postrzegane jako zupełnie aseksualne, jakby trzecia płeć odbierana w sposób groteskowy, wręcz dziecinnie.

Sama popełniłam ten błąd, patrząc na osoby przede wszystkim przez pryzmat ich niepełnosprawności. Najpierw zauważam, ze mężczyzna jest niewidomy, a nie że ma seksowny tyłek, czy zmysłową twarz; kobieta na wózku jest miła, sympatyczna, ale czy wypada spoglądnąć na jej ponętny biust? Jak Ty to odczuwasz? Zauważyłeś różnicę w podejściu do Twojej osoby stricte jako potencjalnego kochanka?

Masz rację!!! Ludzie najpierw patrzą na mój wózek, a nie na moją osobę. To jest normalne. Wyobrażasz sobie mnie w klubie dla swingersów? Wszyscy zdrowi, atrakcyjni, a ja na wózku. Taki co to potrzebuje pomocy, żeby się przesiąść do łóżka, ubrać buta itp. Jest to wielka bariera, ale mnie to nie załamuje. Kwestia przyzwyczajenia się. Chcesz to spróbuj, nic na siłę. Znam parę koleżanek lub parek co spróbowali i mamy kontakt ze sobą cały czas, bo było zajebiście!!!

W poprzednim pytaniu poruszyłam temat podejścia osób sprawnych do niepełnosprawności innych. Osoby często patrzą na niepełnosprawnych nazbyt przyjacielsko. Uczucie litości, chęć niesienia pomocy, matkowania. Czy kiedykolwiek odczułeś, by ktoś poszedł z Tobą do łóżka z powodu litości? Czy może przewrotnie – czy zdarzyło ci się specjalnie grać „biedaczysko” by kogoś przelecieć?

To nie jest tak, że ja się kogoś proszę, żeby iść z koleżanką do łóżka. Nie znoszę jak ktoś podchodzi do mojej osoby jak do biednego człowieczka który potrzyma za cycka i będzie uradowany. Da się to wyczuć po minucie rozmowy i takim osobom to ja dziękuję. Osobiście jakby ktoś się z mną bawił z litości to byłaby porażka na całej linii.

Sklep internetowy LustShop.pl jest w pełni przystosowany do obsługi urządzeń odczytujących przeznaczonych dla osób z niepełnosprawnością i ograniczeniami motorycznymi.

Chorujesz od dziecka, więc z pewnością zdawałeś sobie sprawę, że wiele w Twoim życiu się zmieni – także jeśli chodzi o sprawność seksualną. Czy czyniłeś jakieś przygotowania, czytałeś, edukowałeś się, szukałeś informacji i pomocy? Czy zauważałeś zmiany zachodzące w Twoim ciele? Korzystałeś z rad lekarzy?

Szczerze mówiąc, nie korzystałem nigdy z porad lekarzy czy poradników. Pięć lat jestem na wózku, a żadna książka czy lekarz mnie nie nauczą seksu. Tu potrzebna jest praktyka, wiem co mogę i staram się, żeby partnerce było jak najlepiej. Do wszystkiego trzeba podchodzić z uśmiechem i się nie spinać, gdy coś nie wychodzi. Z resztą, osoba zdrowa ma przecież te same problemy. Otwartość, atmosfera i pewność siebie – to podstawa!!!

Zostaliśmy wychowani w kulturze, gdzie zachowania seksualne inicjują mężczyźni. Kobietom nadal jakoś tak nie wypada. Oczywiście zmienia się świadomość i to kobiety coraz częściej rozpoczynają flirt. Faceci są jednak bardziej aktywni – dosiadają się przy barze, zaczynają blisko tańczyć, delikatnie dotykać i szeptać. Jak sobie z tym radzisz?

Hehe, a czemu jestem Szalony boy? Ja idąc na dyskotekę mam więcej dziewczyn niż zdrowi kumple. Nigdy nie stoję przy ścianie. Idę po prostu się bawić na wózku. Krótkie spojrzenie dziewczynie prosto w oczy, taniec obok, następnie każę siąść okrakiem na mnie. Tańcujemy, rozmawiamy, czy pijemy drinka w takiej pozycji. Buduje się relacja, adrenalina wzbiera, a wszyscy stoją i zastanawiają się, jak ja to robię? Warto być sobą i nie wolno niczego udawać!

Ej daj no selfie. Zdjęcie ilustracyjne.W jednej z naszych luźnych rozmów zahaczyłeś o temat braku edukacji seksualnej w Polsce. My jako osoby świadome widzimy ten cały bezsens pseudo–lekcji wychowania w rodzinie czy w wypowiedziach polityków i osób duchownych, którzy niestety wzbudzają w polakach niezdrowy autorytet. Niektórzy wręcz negują istnienie czegoś takiego jak odrębność seksualna, czy istnienie zachowań seksualnych odbiegających od tego co zwykło się zwać normalnością, a o tematyce seksu u ludzi niepełnosprawnych to już w ogóle cicho sza. Tego nie ma, nie istnieje – ale Ty przecież istniejesz i Tobie się chce! Realizujesz fantazje, bawisz się seksem, cielesnością. Możesz być przykładem dla innych. Nie myślałeś, o tym by dzielić się swoim radosnym podejściem do seksu z innymi? Pokazać, że wózek to nie pożegnanie z rozkoszami? Dzielić się doświadczeniami?

Często nad tym myślę.

Ludziom w Polsce wydaje się, że osoba niepełnosprawna ma siedzieć w czterech ścianach, czekać aż ktoś ich odwiedzi itd. Ja jestem tego przeciwieństwem. Podróżuję po świecie, chodzę na dyskoteki, żyje tak jak wszyscy. U osób niepełnosprawnych problem stanowi blokada psychiczna. Gdzie ja na dyskotekę? Po co? Co ja tam będę robił? Przecież nie wejdę, bo są schody itd. To jest całkowita bzdura! Wszyscy wokół ci pomogą! Jest ochrona, są znajomi itd. Staram się to uświadamiać osobom w mojej sytuacji, ale to trudne. Trzeba się przełamać i chcieć, a wtedy nie ma żadnych barier które mogłyby mi stanąć na drodze. Masę osób niepełnosprawnych nigdy nie miało styczności z bliskością, seksem i zabawami erotycznymi… Jest to bardzo przykre, ale prawdziwe. Uważam że powinny być (tak jak na zachodzie) wykwalifikowane osoby które tak jak rehabilitant, czy rehabilitantka uczą osoby z niepełnosprawnością życia seksualnego, pomogą przełamać barierę wstydu. Pomogą ci się spełnić, zrealizować swoje pragnienia i fantazje, których nigdy w życiu nie było okazji doświadczyć…

Udany seks podnosi samoocenę, sprawia, że ludzie są bardziej otwarci i pewni siebie. Ty jesteś bardzo pewny siebie! Zastanawiałeś się dlaczego ludzie tak łatwo rezygnują z seksu? I nie chodzi tu tylko o niepełnosprawnych, ale o osoby starsze, młode matki, mężczyzn pnących się po szczeblach kariery, którzy zapominają o swoich potrzebach. Płciowość jest elementem życia każdej ludzkiej istoty. Podstawowym elementem, ale jakoś tak wyrzuconym poza margines natłoku wydarzeń codzienności. Budzi to w ludziach napięcia, nerwowość, frustracje. Ty nie zrezygnowałeś, bierzesz z życia tyle ile się da i jeszcze więcej! Masz jakieś motto życiowe? Filozofię, za którą podążasz?

Mam dwa motta w życiu. Pierwsze to „choć życie ciężkie, psychika siada, nie poddać się to moja zasada”. Drugie brzmi „żyj tak żeby tobie było dobrze, bo jutro możesz żałować” – To jest moja reguła w życiu. Jestem na wózku, ale jak mam chęć na zabawę, seks, gang bang – to po prostu to robię. Bariery są w głowie, a ludzie są tolerancyjni i nie żałują że mnie poznali.

Dość tej powagi! Czy twoja niepełnosprawność była przyczyną jakichś śmiesznych sytuacji w trakcie Twoich podbojów?

Śmiesznych sytuacji? Hmmm, nigdy się nie spinam… Jestem ewenementem który lubi eksperymentować. Byłem w Egipcie na wczasach, poznałem mężatkę z Anglii z którą się nie umiałem dogadać. Byliśmy na dyskotece. Usiadła mi na kolanach zacząłem ją całować, po jakimś czasie okazało się że jej pijany mąż siedzi przy barze i nas obserwuje, jak kosztujemy swój smak. Nie pamiętam co było dalej…

To wychodzi samo w trakcie zabawy, niczego nie wolno planować. Pamiętam jak pewna żona miała taką fantazję, żeby zobaczyć jak jej mąż się bawi z facetem. Było inaczej bo chyba biseksualny nie jestem, ale blokady nie mam. Jak ktoś ma takie pragnienie, pomogę mu spełnić fantazje 🙂

Dziękuję za to, że mogłam z Tobą porozmawiać! Pokazujesz światu, że jeśli się czegoś pragnie, to nic takiego nie stanie na przeszkodzie, by Te pragnienia spełnić.


Więcej o seksualności osób niepełnosprawnych można przeczytać na stronach internetowych:

Każdy człowiek ma prawo do godności osobistej oraz poszanowania. Mało jednak mówi się o tym, że jest to również prawo do własnej seksualności i aspektów z nią związanych takimi jak wolność, intymność, oraz autonomia każdej jednostki ludzkiej.

Ponieważ nasz rozmówca chciał zachować anonimowość, imię zostało zmienione. Do artykułu użyto zdjęć ilustracyjnych, których autorem jest Elevate.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.